Dlaczego jesteśmy sami. Odpowiedź jest tu - Szczęśliwe.pl
28 sierpnia 2018 Redakcja Szczęśliwe
Dlaczego jesteśmy sami.

Dlaczego jesteśmy sami.

 

Czy zastanawialiście się, dlaczego jesteśmy sami.

Koniec wakacji to czas, kiedy wiele samotnych osób zadaje sobie to pytanie.

W Polsce żyje ok. 5 mln singli, w ciągu kilku lat ta liczba ma wzrosnąć do 7 mln.

Tylko część osób żyjących samotnie jest zadowolona ze swojego stanu. Znaczna część odczuwa bardzo duży dyskomfort i chciałaby zmian w swoim życiu.

Co powoduje, że możemy już mówić o epidemii samotności?

Przyczyn jest bardzo dużo.

 

Tryb życia.

 

Coraz więcej godzin spędzamy w pracy. Kariera zawodowa wymaga dużo poświęcenia. W weekend często intensywnie się doszkalamy, nadrabiamy zaległości domowe, ćwiczymy, spotykamy się z rodziną. Jak znaleźć czas na szukanie potencjalnego partnera/partnerki? Dlaczego jesteśmy sami. No właśnie!

Warto zastanowić się nad swoimi priorytetami. Czy nasze życie zawodowe rzeczywiście wymaga od nas takiego poświęcenia? O prawdziwym spełnieniu można mówić tylko wtedy, gdy sukces zawodowy łączy się z udanym życiem osobistym. Pytanie: dlaczego jesteśmy sami, nie może pozostać bez odpowiedzi.

 

Środowisko.

 

W naszym najbliższym otoczeniu brakuje nowych singli; jesteśmy otoczeni zwykle tymi samymi znajomymi. W środowisku zawodowym, prawie wszyscy są już sparowani. To samo od lat grono znajomych i przyjaciół.

Z jednej strony chcemy coś zmienić, z drugiej – boimy się jakichkolwiek zmian. Bycie samemu, to stan, który jest nam znany; mamy swoje przyzwyczajenia i rytuały, z których trudno nam zrezygnować. Związek niesie ze sobą konieczność kompromisów, a to może oznaczać ograniczenie naszej niezależności.

 

Płytkość relacji.

 

Tempo życia jest bardzo duże. To sprawia, że relacje stają się powierzchowne. Nie mamy czasu i ochoty na te bardziej wymagające.

W życiu szukamy wyłącznie przyjemności.

Nie jesteśmy gotowi na trudne sytuacje i trudne emocje. Uciekamy od kłopotliwych pytań. Odczuwamy lęk przed bliskością i zaangażowaniem. Związek to praca.

 

Poszukiwanie ideału i zbyt duże wymagania.

 

Nikt nie pasuje do wykreowanego przez nas ideału. Oczekujemy, że partner/partnerka spełni wszystkie nasze oczekiwania odnośnie wyglądu, wieku, zainteresowań, osobowości itp.

Nie jesteśmy wystarczająco elastyczni i skłonni do kompromisu.

Oczekujemy bezwarunkowej miłości, stuprocentowej uwagi i akceptacji dla wszystkiego co robimy. Jeśli tego nie otrzymujemy – odchodzimy.

Często kierujemy się tylko chemią, liczy się tylko pierwsze wrażenie. Jeśli nie ma chemii – odpuszczamy, nie dajemy sobie szansy.

Z drugiej strony kierowanie się tylko rozsądkiem, “odhaczanie” kolejnych cech z długiej listy wymagań, powoduje, że nie potrafimy otworzyć się na drugiego człowieka i zbudować relacji opartej na bliskości, uczuciu i bezwarunkowej akceptacji.

 

Niskie poczucie własnej wartości.

 

Boimy się śmieszności i nieporadności. Brakuje nam pewności siebie. Nie akceptujemy siebie i nie wierzymy, że ktoś nas zaakceptuje. Lęk przed porażką powoduje, że boimy się bliskości i zaangażowania.

Im częściej zadajemy sobie pytanie “Dlaczego jesteśmy sami”, tym bardziej nasza samoocena jest niska, jesteśmy coraz bardziej bezradni.

 

Jak temu zaradzić?

 

Przede wszystkim, nie powinniśmy zamykać się na świat i ludzi. Co to oznacza? Powinniśmy po prostu być ciekawi innych ludzi i miejsc. Ciekawość pozwala na zrobienie następnego kroku.  W poszukiwaniu miłości kierujmy się bardziej sercem, niż rozumem. Tytułowe pytanie, może znaleźć dość oczywistą odpowiedź w nas samych.

Miłość jest zaskakująca, spontaniczna, może namieszać w głowie i życiu. Pozwólmy jej na to.

Porady możecie szukać u najbliższych, przyjaciół. Także literatura może przynieść nam niejedną podpowiedź. Polecamy książkę np. Janusz Wiśniewskiego, którą znajdziesz tutaj.

My też możemy pomóc! Zapraszamy do kontaktu z naszymi Konsultantami poprzez formularz kontaktowy: formularz